top of page

Wrogie media wykorzystują kryzys migracyjny do przedstawienia Litwy jako nieudolnego państwa

Podczas gdy na początku września źródła informacyjne z krajów pochodzenia migrantów wskazywały, że kryzys na granicy UE z Białorusią został zapoczątkowany przez Mińsk, wrogie media porównywały warunki panujące w litewskich ośrodkach dla migrantów do obozów koncentracyjnych. Ponadto, z przeprowadzonej analizy stron i grup na Facebooku wynika, że w badanym okresie pojawiła się tendencja do publikowania nowych szlaków migracyjnych do UE przez Łotwę i Polskę.


W okresie 1-15 września zespół Debunk.org przeanalizował:

  • 144 posty na 45 stronach i grupach na Facebooku, które dotyczyły migrantów,

  • 196 artykułów z 73 internetowych portali informacyjnych z krajów pochodzenia migrantów,

  • 323 artykuły z 61 lokalnych wrogich źródeł.


Pod względem ilości wzmianek, większość artykułów została opublikowana w języku arabskim (50,2%, czyli 333 artykuły), następnie rosyjskim (37,3%) i litewskim (11,5%). Udział języka paszto, perskiego i tureckiego wyniósł łącznie 1,1%.


Według analizy narzędziem DebunkReach®, do zdecydowanie największej liczby potencjalnych kontaktów dotarły treści w języku rosyjskim (97,4%, czyli 237,2 miliona potencjalnych odbiorców), a następnie w języku arabskim (2,2%) i litewskim (0,4%).


Dzienna dynamika treści dezinformacyjnych

Dzienna dynamika treści dezinformacyjnych

W analizowanym okresie szczytową ilość szkodliwych treści na temat kryzysu migracyjnego na granicy białorusko-litewskiej odnotowano 9 września 2021 r. Dominującą wówczas wiadomością w języku arabskim była informacja o wydaleniu z Litwy na Białoruś pięciu afgańskich migrantów już po tym, jak Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że powinno zezwolić się im na pozostanie w kraju.


W języku rosyjskim wiadomość ta została jednak przyćmiona przez spotkanie Alaksandra Łukaszenki i Władimira Putina. Szeroko cytowano wypowiedź prezydenta Rosji, w której stwierdzał, że jeżeli kraje są zaniepokojone kryzysem i naprawdę chcą poprawić sytuację, to powinny „skontaktować się z władzami białoruskimi na dowolnym szczeblu i rozwiązać problem wspólnie z sąsiednim krajem”, ponieważ Moskwa nie zamierzała się w to angażować.


Zauważalny wzrost artykułów w języku arabskim został odnotowany również 2 września, co było związane z wprowadzeniem stanu wyjątkowego w Polsce na terenach przygranicznych z Białorusią. Media w krajach pochodzenia migrantów w serii publikacji wymieniały przy tym Litwę, Łotwę i Polskę jako kraje dotknięte kryzysem migracyjnym.


W analizowanym okresie na poświęconych migrantom grupach i stronach na Facebooku często udostępniane były filmy wideo dotyczące sytuacji na granicy białorusko-litewskiej. Niektóre materiały były umieszczane zarówno przez litewskich pograniczników (filmy opatrzone były logo portalu 15min.lt), jak i funkcjonariuszy białoruskiej straży granicznej (podpisane gpk.gov.by). Jeden z filmów łączył oba te materiały. Przekazy skrajnie się różniły – materiały jednej strony pokazywały, że białoruska straż graniczna nie pozwala irackim migrantom zawrócić i zmusza ich do przekroczenia granicy z Litwą, natomiast filmiki publikowane przez stronę białoruską pokazywały, jak litewska straż graniczna wypycha migrantów.


Dzienna dynamika treści dezinformacyjnych ze względu na język publikacji

Dzienna dynamika treści dezinformacyjnych ze względu na język publikacji


Przypadek nr 1: Litewska Straż Graniczna zmusza migrantów do zawrócenia na Białoruś


Przypadek

Co starano się przekazać:

Na nagraniu udostępnionym przez Litewską Straż Graniczną rzekomo widać, jak funkcjonariusze przyprowadzili grupę migrantów i próbowali zmusić ich do przekroczenia granicy z Białorusią. W opisie twierdzono, że migranci znajdowali się już po stronie litewskiej i w związku z tym odmawiali powrotu, nawet pod nieobecność Białoruskiej Straży Granicznej.

Przypadek

Według autora posta, aby zapobiec nielegalnemu przekraczaniu granicy z Litwą, Białoruś wysłała grupę strażników granicznych, którzy „nie użyli siły fizycznej przeciwko uchodźcom”.






Przypadek 3

Nasz werdykt:


Wideo rzeczywiście opublikowała Państwowa Straż Graniczna Litwy – 2 września ponad pięciominutowy film został umieszczony na oficjalnej stronie na Facebooku, a także udostępniony w głównych litewskich mediach. Rozpowszechniany przez użytkowników Facebooka klip został jednak zmanipulowany, skrócony do niecałych dwóch minut i wyciszony. Powodem zmian był fakt, że pełna wersja pokazuje prawdziwą sytuację, zupełnie inną od przedstawianej. Film dokumentuje, że to białoruscy strażnicy krzyczą na migrantów („Idź, idź, idź, naprzód”), uderzają w tarcze, popychają mężczyzn, kobiety i dzieci, a ostatecznie zmuszają ludzi do skierowania się w stronę granicy.


W rezultacie całkowicie odwrócono sytuację – przedstawiono stronę litewską jako wypychającą migrantów, podczas gdy robili to Białorusini. Klip stanowił element kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w Litwę.


Typy szkodliwych informacji


W pierwszych dwóch tygodniach września 2021 r. udział fałszywych albo wprowadzających w błąd treści był największy wśród lokalnych wrogich mediów i wyniósł 50,5%. Najmniejszy odsetek materiałów dezinformacyjnych odnotowano w źródłach z krajów pochodzenia migrantów (17,9%), co może świadczyć o mniejszym wpływie kremlowskiej propagandy na tamtejsze media. Największą ilość fałszywych i wprowadzających w błąd treści zidentyfikowano w publikacjach w języku litewskim (56,6%). Głównym portalem dezinformacyjnym okazał się sputniknews.lt, litewskojęzyczna wersja prokremlowskiego medium – udział szkodliwych informacji dotyczył prawie 70% przeanalizowanych artykułów (29 z 43 publikacji).

Udział ze względu na typ informacji
Udział ze względu na typ informacji

Przypadek nr 2: warunki życia migrantów na Litwie przypominają obozy koncentracyjne


Co starano się przekazać:


Projekty wzmocnienia granicy z Białorusią doprowadziły do skandali korupcyjnych, a migranci w łotewskich i litewskich „obozach koncentracyjnych” wszczynają zamieszki. Uchodźcy z Afganistanu próbują popełnić samobójstwo rzucając się pod koła samochodów. Skandaliczna sytuacja prowadzi do politycznej destabilizacji państw bałtyckich, w których ludność znów jest przekonana, że ich rządy są niezdolne do rozwiązania problemu. Przywódcy głoszą rusofobiczne tezy próbując w ten sposób uzyskać jak najwięcej pieniędzy z unijnych kieszeni (narracja artykułu z portalu RuBaltic.ru, 9.09.2021 r.)


Nasz werdykt:


Powyższy artykuł stanowi „ekspertyzę” Aleksandra Nosowicza – samozwańczego specjalisty ds. krajów bałtyckich, autora książek o tytułach takich jak Podwórko Europy: dlaczego kraje bałtyckie wymierają czy Historia upadku: dlaczego kraje bałtyckie zawiodły. Działalność Nosowicza stała się przedmiotem uwagi zajmującej się dziennikarstwem śledczym organizacji Re: Baltica. Według raportu ataki informacyjne „eksperta” skierowane przeciwko krajom bałtyckim są wspierane przez Kreml. Retoryka stosowana przez Nosowicza wpisuje się w linię prokremlowskiej polityki zagranicznej, starającej się przedstawiać Litwę, Łotwę i Estonię jako państwa upadłe. Warto przy okazji zauważyć, że kraje bałtyckie to jedyne byłe republiki radzieckie, które z powodzeniem zintegrowały się z Europą.


W artykule Nosowicz przedstawia negatywny wizerunek Litwy jako państwa istniejącego tylko dzięki dotacjom z UE. Twierdzi przy tym, że władze litewskie celowo wyolbrzymiają rosyjskie zagrożenie (np. ćwiczenia wojskowe Zapad-2021), aby skłonić Unię Europejską do zwiększenia wydatków na „obronę krajów bałtyckich". Jednak według ostatniego raportu Litewskiej Narodowej Oceny Zagrożeń, negowanie przez Rosję suwerenności jej państw sąsiednich będzie w przyszłości stanowić jedno z głównych zagrożeń bezpieczeństwa w regionie bałtyckim. Chociaż w swoim artykule Nosowicz wspomina o kryzysie na Ukrainie, pomija fakt, że został on wywołany przez rosyjską inwazję i zajęcie Krymu, co uzmysłowiłoby odbiorcy realność zagrożenia, jakie wywołuje bliskie sąsiedztwo Rosji.


Fakt, że RuBaltic – jeden z najważniejszych prokremlowskich portali dezinformacyjnych w krajach bałtyckich – jest zaangażowane w rozprzestrzenianie szkodliwych informacji na temat kryzysu migracyjnego może stanowić sygnał co do zasięgu operacji informacyjnych skierowanych przeciwko Litwie.


Źródła medialne


Na portalu Facebook, największą przeanalizowaną była strona „Migracja Irakijczyków z Białorusi na Litwę i Łotwę”. Jest to grupa publiczna licząca ponad 3000 członków. Należy zauważyć, że grupa została założona niedawno, 20 lipca, w szczytowym momencie kryzysu migracyjnego. Pierwotnie nosiła nazwę „Migracja Irakijczyków z Białorusi na Litwę”, jednak 8 sierpnia dodano część dotyczącą migracji na Łotwę.


Wraz ze wzmocnieniem ochrony granicy Litwy i zmniejszeniem jej przepuszczalności dla nielegalnej migracji, migranci zaczęli poszukiwać nowych szlaków, w tym m.in. prowadzących z Białorusi przez Łotwę do zachodnich krajów UE. Chociaż nazwa grupy nie obejmuje Polski, temu kierunkowi poświęcono na stronie większą ilość postów niż migracji przez Litwę, co może wskazywać o zwiększonym zainteresowaniu nową trasą.


Według statystyk udostępnionych przez Facebook, grupa publikuje 9 postów dziennie. Najpopularniejsza narracja dotyczy wzmacniania ochrony granic przez Litwę i dwa pozostałe państwa UE. Liczba postów zawierających prośbę o udzielenie informacji na temat przebiegu trasy była stosunkowo niewielka, nie dotyczyły one także kierunku „litewskiego”. Autorzy kilku postów zwracali się z pytaniem o wiadomości na temat przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, inny post dotyczył dalszej podróży do Niemiec. Analiza tematów wskazuje, że Litwa i Łotwa stają się mniej atrakcyjnymi kierunkami migracji do krajów Unii Europejskiej.

Udział źródeł ze względu na liczbę materiałów i  zasięg: media z krajów pochodzenia migrantów
Udział źródeł ze względu na liczbę materiałów i zasięg: media z krajów pochodzenia migrantów

W okresie 1-15 września, w mediach krajów pochodzenia migrantów przeanalizowano 73 artykuły, w których wspomniano Litwę w kontekście kryzysu migracyjnego. Specyficzną cechą materiałów publikowanych w języku arabskim było to, że artykuły często po prostu powielane, czasami nawet zupełnie nie zmieniając ich treści.


Pod względem liczby potencjalnych odbiorców szkodliwych treści należy wyróżnić dwa źródła: arabską wersję RT oraz Youm7, które łącznie były odpowiedzialne za dotarcie do trzech czwartych potencjalnych odbiorców. Przykładowo, chociaż portal albousla.ps opublikował aż 16 artykułów poświęconych kryzysowi migracyjnemu, miały one zasięg 8,2% potencjalnych odbiorców, podczas gdy portalowi RT wystarczyło opublikowanie tylko trzech artykułów, aby uzyskać 40% wszystkich potencjalnych kontaktów.


RT (dawniej Russia Today) to telewizyjny i internetowy portal newsowy będących jednym z głównych źródeł prokremlowskiej propagandy, oskarżony o szereg wrogich zagranicznych operacji informacyjnych. Arabskojęzyczna wersja medium także stanowi przedmiot analiz i raportów, z których wynika, że jest ona narzędziem soft power wykorzystywanym przez Kreml do promowania swoich narracji, kierowanych także do młodzieży za pośrednictwem mediów społecznościowych.


Udział źródeł ze względu na liczbę materiałów i  zasięg: lokalne wrogie media
Udział źródeł ze względu na liczbę materiałów i zasięg: lokalne wrogie media

Kremlowska propagandowa agencja pseudoinformacyjna Sputnik odpowiadała za udział ok. 15% analizowanych materiałów związanych z kryzysem migracyjnym na granicy litewsko-białoruskiej (wersja litewskojęzyczna: 10,8%, rosyjskojęzyczna: 4,3%). Przewaga artykułów publikowanych w litewskiej wersji Sputnika może świadczyć o zorganizowanej próbie wpłynięcia na opinię odbiorców w tym kraju.


Pod względem liczby potencjalnych odbiorców mierzonych narzędziem DebunkReach®, materiały RIA Novosti (część rosyjskiej państwowej grupy medialnej Rossija Siegodnia) osiągnęły największą liczbę potencjalnych kontaktów – ok. 30%. Portal powoływał się głównie na źródła białoruskie, natomiast kilka przyjmujących perspektywę litewską, łotewską lub polską zawierało cytowaną wypowiedź Łukaszenki o tym, że w wyniku zachodnich sankcji Mińsk „nie ma pieniędzy ani siły”, aby powstrzymać napływ nielegalnych migrantów.


Narracje

Główne narracje i subnarracje: grupy i strony na Facebooku poświęcone migrantom
Główne narracje i subnarracje: grupy i strony na Facebooku poświęcone migrantom

Największe zróżnicowanie narracji i subnarracji, zarówno pod względem ilości artykułów jak i liczby potencjalnych odbiorców, zaobserwowano na grupach i stronach na Facebooku związanych z migrantami. Media z krajów pochodzenia migrantów oraz regionalne, wrogie media były pod tymi względami bardziej jednorodne. Różnica wynika z faktu, że analizowane na Facebooku posty udostępniane były przede wszystkim przez kilka „rodzajów” źródeł informacyjnych, m.in. agencje informacyjne, litewskie oficjalne media, Państwowy Komitet Graniczny Białorusi, wiadomości wysyłane przez polskich pograniczników oraz zapytania osób poszukujących informacji o szlakach migracyjnych do UE.


Przypadek nr 1

Deklaracja chęci przyjazdu do Europy znalazła się w pierwszej piątce narracji pod względem liczby artykułów i zasięgu (9.7% przeanalizowanych na Facebooku materiałów). W niektórych wiadomościach Niemcy były wymieniane wprost jako cel podróży. Litwa wymieniana była w neutralny sposób, jedynie jako kraj tranzytowy do Europy Zachodniej. Jak już wspomniano, chociaż jedna z grup na portal społecznościowym wymieniała Litwę w swojej nazwie, zauważalna była przewaga wiadomości dotyczących migracji przez Polskę.


Główne grupy na których migranci prosili o porady związane z podróżą:

  • „Migracja z Białorusi na Łotwę i Litwę dla Irakijczyków” (الهجرهمن بلاروسیا الى لاتیفیاولیتوانیا للعراقیین)

  • „Migracja przez Białoruś do Europy” (الهجرهعن طریق بیلاروسیا الى اوربا)


Główne narracje i subnarracje: media z krajów pochodzenia migrantów
Główne narracje i subnarracje: media z krajów pochodzenia migrantów

Główne miejsce w analizowanych publikacjach mediów z krajów pochodzenia migrantów zajęła narracja, według której Białoruś jest odpowiedzialna za kryzys migracyjny i wykorzystuje migrantów jako formę nacisku politycznego. Komunikat ten był najbardziej rozpowszechniony – zidentyfikowano go w 160 artykułach. Znacząca przewaga tej narracji w stosunku do innych świadczy to o przyjęciu przez media z krajów pochodzenia migrantów perspektywy Unii Europejskiej. Dla porównania można zaznaczyć, że subnarracja dotycząca wykorzystywania migrantów przez Mińsk w wojnie hybrydowej wykorzystywała najczęściej wypowiedzi przedstawicieli Litwy, komentujących kryzys na granicy jako formę ataku ze strony reżimu Łukaszenki.


Główne narracje i subnarracje: lokalne wrogie media
Główne narracje i subnarracje: lokalne wrogie media

Chociaż wśród materiałów publikowanych przez lokalne wrogie media dominującą narracją była informacja, że Białoruś jest odpowiedzialna za kryzys migracyjny (oraz wykorzystuje migrantów w wojnie hybrydowej i jako formę nacisku politycznego), to jednak przeciwstawne narracje – „Białoruś nie zachęca do nielegalnej migracji” oraz „Litwa łamie prawa człowieka” – zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce. Odzwierciedla to wysiłki wrogich mediów, aby przedstawić wiadomości o sytuacji na granicy z perspektywy odpowiadającej interesom Kremla.

Najczęściej cytowane osoby pod względem liczby artykułów (po lewej) i zasięgu (po prawej)
Najczęściej cytowane osoby pod względem liczby artykułów (po lewej) i zasięgu (po prawej)

W analizowanym okresie na czele listy osób najczęściej cytowanych w związku z kryzysem migracyjnym na granicy białorusko-litewskiej znalazł się Alaksandr Łukaszenka. Pozycja wynikała zarówno z liczby artykułów (96), jak i ich potencjalnego zasięgu (66,3 mln). Najczęściej przytaczano wypowiedź dyktatora o rzekomej niezdolności Mińska do ograniczenia napływu migrantów w wyniku sankcji nałożonych przez Zachód, a także jego komentarz na temat spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.


Drugą najczęściej cytowaną osobą był Roman Podliniew, wiceprzewodniczący Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi, którego wypowiedź odnośnie wykorzystywania przez Polskę i kraje bałtyckie migrantów jako „wymówki” do pozyskiwania unijnych funduszy szeroko przytaczały prokremlowskie media.

Główne posty na Facebooku pod względem liczby reakcji
Główne posty na Facebooku pod względem liczby reakcji

Post nr 1. Zdjęcie przedstawia kilku migrantów próbujących przekroczyć płot kolczasty na granicy. Wiele komentarzy miało charakter religijny (np. „Nie ma mocy ani siły poza Allahem Wszechmogącym”), co może też wskazywać, że z perspektywy odbiorców kwestia tego, czy migrantom uda się dotrzeć do UE nie zależy od rządu Litwy lub innych krajów, ale jedynie od siły wyższej. W wielu komentarzach wyrażano wsparcie dla migrantów (np. „Niech Bóg wszystkim to ułatwi”).


Post nr 2. Wiadomość dotyczyła decyzji Litwy o wydaleniu pięciu afgańskich imigrantów z powrotem na Białoruś. W wielu innych komentarzach wyrażano niezadowolenie z decyzji Litwy w kontekście pogarszającej się sytuacji w Afganistanie. Autor jednego komentarza stwierdzał: „Niech Bóg sprawi, żeby sytuacja [w krajach], które nie współczują Afgańczykom była jeszcze gorsza niż w Afganistanie”. Inny użytkownik pisał, że kraje bałtyckie są najbardziej rasistowskie i nacjonalistyczne na świecie.



Post nr 3. Post zawierał wywiad z litewskim ekspertem Vytisem Jurkonisem na temat zwiększonej liczby migrantów. Podobnie jak w przypadku pierwszego opisywanego posta, część komentarzy zawierała modlitwy o siłę dla tych, którzy wyruszają w podróż. Zarazem wielu użytkowników dopytywało o informacje, jak dojechać do Polski czy Niemiec przez Białoruś oraz czy ktoś zna osobę, która pomyślnie zakończyła tę podróż. Kiedy rozmowa zaczynała dotyczyć szczegółów zorganizowania przejazdu, np. ceny, użytkownicy prosili o kontynuowanie komunikacji za pośrednictwem wiadomości prywatnych.


W swojej pracy analitycy Debunk.org korzystają między innymi z:


• Platformy analitycznej Debunk.org,

• CrowdTangle — narzędzia Facebooka, które śledzi interakcje na publiczne treści pochodzące ze stron i grup na Facebooku, zweryfikowanych profili na Instagramie,

• Truly Media – dziennikarskiej platformy służącej weryfikacji treści cyfrowych,

• TruthNest — platformy do analizy danych na Twitterze.


bottom of page